Dzisiaj jest wtorek, 07 września 2010r.,
Imieniny: Reginy, Marka, Melchiora
...z pamiętnika pewnej mężatki
autor: Joanna MakuratO przekorny losie!Uczono mnie, że za każde zło wyrządzone komuś przyjdzie mi zapłacić, ale nigdy nie przypuszczałam, że w tak bolesny sposób. Adam jechał do Niemiec z czasopismami reklamującymi rozrywki na wybrzeżu i gdy jego współpracownik pokazał mu artykuł o zgłodniałych kobietach obłapujących nagich facetów spojrzał z obrzydzeniem na te nierządnice.....i zbladł. Wiem, że przeżył szok, że powinnam mu opowiedzieć o tym, ale nigdy bym nie przypuszczała, że jakieś nowopowstałe wydawnictwo zrobi nielegalne zdjęcia w nocnym klubie i wydrukuje je bez pozwolenia. Wiem, że mogłabym dochodzić odszkodowanie, ale ja straciłam moją rodzinę i spokój przez własną głupotę.
Nie wytrzymałam obelg Adama, nie potrafił mi wybaczyć tego, wbrew pozorom, błahego występku, dni mijały, a jego stan nie, zaczął mnie nawet wyzywać od najgorszych i wtedy nie wytrzymałam, nie mogłam pozwolić na to, aby poniżał mnie własny mąż, za odrobinę szaleństwa. Odeszłam z małą walizką, zabierając najpotrzebniejsze rzeczy synka pozostawiając milczącego męża. Nie powiedział ani słowa, był chyba zbyt zdziwiony, że jego potulna żoneczka go opuściła, ale ja nie mogłam pozwolić samej sobie na takie obelgi i takie traktowanie. W tamtej chwili dziękowłam mojej mamie za wychowanie w poczuciu własnej niezależności, dzięki niej wiedziałam, że nic nie da kobiecie większej niezależności niż własna, choć marna pensja. Podjęłam dalej pracę, mama wychowywała mego syna, a o Adamie słuch zaginął. Nawet nie rozpaczałam, zaczęłam żyć normalnym trybem, spotykać się ze znajomymi, tylko czasami serce zabolało, że książe też okazał się zwykłym facetem.
Na szczęście odpokutowałam swój czyn, a mój mąż zrozumiał, że jestem tylko zwykłą kobietą, bo wrócił po trzech miesiącach, stanął w drzwiach im powiedział tylko: przepraszam, a ja to zrozumiałam. Nie było łatwo zapomnieć, mi jego obelg, a jemu mojego wieczoru w klubie, ale krok po kroku wróciliśmy do normalności, choć nie było tak jak przedtem.
Bajka się skończyła, król stał się pracującymi wymagającym mężem, a królewna prostą babą, która lubi wyjść czasami bez męża. Czar prysnął, ale nadal się kochamy, ale na pewno mówimy sobie całą prawdę, choćby najgorszą, bo mam nauczkę, jak to z głupiego wyjścia na imprezę omal nie straciłam męża.Teraz wiem,że nie należy oszukiwać, nawet w błahostkach, bo kłamstwo ma bardzo krótkie nogi i zawsze wyjdzie na jaw, prędzej czy póżniej i będziemy musieli za to zapłacić!
Ten artykuł komentowano 2 razy.
Komentarz został dodany przez Pawel dnia 10-02-2008
Znakomicie opisany sposób, w jaki kobiety wbijają facetów w poczucie winy.Komentarz został dodany przez ja dnia 08-06-2008
....
Dodaj swój komentarz!
Zobacz także
- Maciej Rogacki, Gdzie podrywają Polacy
- Robert Monik, Miłość wymaga naszej troski
- , 6 przykazań Randkowicza Internetowego












