Dzisiaj jest sobota, 31 lipca 2010r.,
Imieniny: Ignacego, Lodomiry, Romana
Strona główna / Rady / Kocham mojego szefa
Kocham mojego szefa
Kocham mojego szefa
Zakochałam się w moim szefie. W firmie pracuję od 8 miesięcy, z Piotrem, moim szefem, pracujemy wspólnie od 5 miesięcy. Jestem jego asystentką, więc spędzamy ze sobą sporo czasu. Coraz bardziej mi na nim zależy. On oczywiście o niczym nie wie. Nie wiem czy mu się podobam. Boję się że będę musiała zrezygnować z pracy, a bardzo mi na niej zależy. Poradźcie co mam zdobić? Czy dać mu do zrozumienia że mi na nim zależy?
Alka
Sądzę, że powinnaś mimo wszystko poszukać innej pracy. Romans biurowy nie jest dobrym pomysłem, zazwyczaj kończy się bardzo źle. Mam dla ciebie proste rozwiązanie. Poszukaj innej pracy, gdy już ją będziesz miała, odchodząc z firmy daj mu do zrozumienia lub powiedź wprost że nie jest ci obojętny. Jeśli i on będzie zainteresowany, będzie to początek wspaniałego związku, bez obciążeń. A jeśli nie, nie będziesz miała czego żałować, oszczędziłaś sobie tylko ukrywania uczuć które i tak nigdy nie miałyby szans na realizację.
Zakochałam się w moim szefie. W firmie pracuję od 8 miesięcy, z Piotrem, moim szefem, pracujemy wspólnie od 5 miesięcy. Jestem jego asystentką, więc spędzamy ze sobą sporo czasu. Coraz bardziej mi na nim zależy. On oczywiście o niczym nie wie. Nie wiem czy mu się podobam. Boję się że będę musiała zrezygnować z pracy, a bardzo mi na niej zależy. Poradźcie co mam zdobić? Czy dać mu do zrozumienia że mi na nim zależy?
Alka
Sądzę, że powinnaś mimo wszystko poszukać innej pracy. Romans biurowy nie jest dobrym pomysłem, zazwyczaj kończy się bardzo źle. Mam dla ciebie proste rozwiązanie. Poszukaj innej pracy, gdy już ją będziesz miała, odchodząc z firmy daj mu do zrozumienia lub powiedź wprost że nie jest ci obojętny. Jeśli i on będzie zainteresowany, będzie to początek wspaniałego związku, bez obciążeń. A jeśli nie, nie będziesz miała czego żałować, oszczędziłaś sobie tylko ukrywania uczuć które i tak nigdy nie miałyby szans na realizację.
Ten artykuł komentowano 7 razy.
Komentarz został dodany przez Aneta dnia 26-05-2009
Moim zdaniem, powinnaś odejść, bo jeśli okaże się , że mu na Tobie nie zależy, to ośmieszysz się przed nim i byc może przed całą firmą, czego oczywiście Ci wcale nie życzę, ale nie znam goKomentarz został dodany przez Sonia dnia 21-08-2009
Jestem w identycznej sytuacji. To trwa 2 lata. Jestem tym zmeczona. Szukam nowej pracy. Czy mu powiem? Nie.. choc bardzo chce. Nie dam mu tej satysfakcji.Komentarz został dodany przez Żal dnia 06-10-2009
heh ja od 4 lat patrzę jak w obraz w szefa. Zrobiłabym dla niego wszystko !!Pracowałabym 24 h na dobę , aby tylko mu pokazać ,że mi zależy ,że się staram,że.... Czasem mówi do mnie ,że patrzę na niego jak bym chciała go zjeść - udaję idiotkę ,że coś mu się wydaje. A naprawdę tak jest .... Chciałabym , być tak silna aby odejść - ale nie umiem .Komentarz został dodany przez Dominik dnia 26-10-2009
Rozumiem Cie tak dobrze Zal.Ja tez od dwoch lat jestem zakochana w moim szefie.Chce...ale nie potrafie.To jest takie ciezkie.Komentarz został dodany przez Basia dnia 22-03-2010
Byłam zakochana w swoim szefie gdy miałam 19 lat (on miał 33-pierwsza, nienadzwyczajna firma). Zrezygnowałam z tej pracy nie mówiąc mu o uczuciach i rzuciłam się w wir nowego życia. Nie było łatwo. Po 15 latach znalazłam go na NK - napisałam. Spotkaliśmy się. Wyjaśniliśmy sobie wszystko. To nie pomogło. Wpakowaliśmy się w romans. On ma żonę, kilka największych firm w naszym mieście - ja jestem mężatką. Spotykamy się i mamy ze sobą kontakt. Romans kwitnie i....to wcale nie jest dobre. Bo żadne z nas nie chce nic w swoim życiu zmieniać. Uczucia dawno minęły...przyciąga nas sentyment. Więc nie wiem czy rzucenie pracy jest takie dobre. Może najpierw trzeba dać się ośmieszyć...żeby się naprawdę uwolnić?Komentarz został dodany przez aszka dnia 27-03-2010
dziewczyny może czasem warto postawić sprawę jasno. ja zakochałam się w moim byłym szefie. teraz już byłym szefie. bo postanowiłam po pół roku od czasu jak się zorientowałam ze nie jest mi obojętny pokazać mu ze go kocham i nie żałuje on................. kocha mnie jeszcze mocniej. co prawda jest żonaty i to było tym bardziej trudne ale było warto wyleciałam z pracy przez jego żonę która skapnęła się ze coś miedzy nami jest ale dziś jestem szczęśliwa bo nikt nigdy mnie tak nie kochał owszem tęsknie za praca ale oddała bym dla niego wszystko......... wiec do dzieła dziewczyny może i on kocha was może drzwi dopiero się przed wami otworząKomentarz został dodany przez Najmądrzejsza dnia 10-05-2010
ale wy jesteście naiwne.A macie już swoje lata.Zycie nie jest usłane różami.Im wcześniej sie o tym przekonacie,tym lepiej. Oni mają żony,dzieci....niektóre z was mają mężów.Jaką trzeba być kurw* żeby piepszy* komuś życie dla własnej przyjemności. Egoistki!!!!!!!!!!!!!!
Dodaj swój komentarz!






