Emu z Australii

Polki pokochały wywodzące się z Australii buty emu, przede wszystkim za ciepło i komfort. Większość polek nie nosi jednak oryginalnych emu, a jedynie buty je imitujące. Te prawdziwe wykonywane są z wełny owiec merynosów i nie należą do najtańszych. Owce te żyją jedynie w Australii i to tam zapoczątkowała się moda na to obuwie. Historia butów emu narodziła się w latach siedemdziesiątych i powstały one specjalnie dla australijskich surferów. Narzekali oni, że stopy marzną im po wyjściu z wody. Wówczas wykonano im buty, które będą odpowiednie na każde warunki atmosferyczne. Jednocześnie będą przepuszczały powietrze i będą odporne na wodę, wykonane z wytrzymałego materiału. Dzięki temu będą one w zimne dni ocieplały stopy, a w chłodne dawały przepływ powietrza. Wiele osób jednak wątpi czy chodzenie w tak ciepłym obuwiu ma sens w trakcie upałów. Są jednak dziewczyny, które w butach emu chodzą cały rok i są z nich zadowolone. Kilka lat temu buty emu stały się sławne na całym świecie dzięki gwiazdom, które zaczęły je nosić. Dziewczyny na świecie zaczęły je naśladować, przy czym doceniły to jak ciepłe i wygodne są to buty. Można się w nich poczuć jak w ciepłych kapciach. Pasują idealnie do dżinsów rurek i krótkich kurtek. Celebryci ciągle widywani są w tych butach i nie zapowiada się by w najbliższym czasie miały one odejść w niepamięć.